Leczenie stwardnienia rozsianego

Nie tak dawno temu kombinacja słów terapeutyka i stwardnienie rozsiane przebiegała w oksymoronach. Jeśli istnieją badacze, którzy nadal mają taki punkt widzenia, nie są oni reprezentowani wśród autorów 40 rozdziałów tej dobrze wyprodukowanej książki. Wiele omawianych tematów obejmuje metody badań klinicznych, pomiary wyników oraz drobne szczegóły obrazowania metodą rezonansu magnetycznego i spektroskopii. Jest to znak czasów, że trzy rozdziały opisują proces zatwierdzania leków w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Europie. Ogólna postawa większości autorów jest zadziwiająco optymistyczna, prawdopodobnie odzwierciedlając przedłużony niedostatek powtarzalnych postępów w leczeniu tej często tragicznej choroby. Jest wiele przydatnych informacji w tej książce, a entuzjazm jest odświeżający, nawet dla studentów stwardnienia rozsianego, których uszy rozbrzmiewają okrzykami wilka . Łatwo jednak odnieść wrażenie, że leczenie za pomocą szerokiej gamy czynników wywarł istotny wpływ na tę najtrudniejszą chorobę. Tylko jeden rozdział, według Rice, podaje negatywne wyniki, ale robi to wyraźnie i definitywnie.
W pierwszym rozdziale redaktorzy odpowiednio stwierdzili: Żadna miara zastępcza nie ma akceptowalnej ważności w przewidywaniu ewentualnej niepełnosprawności . Jednakże istnieje względny brak zastrzeżeń, zastrzeżeń, krytyki i sprzeczności, które zrównoważyłyby ogólnie entuzjastyczny ton tekst. Czytelnicy będą musieli szukać gdzie indziej rozważnych dyskusji na temat ograniczeń istniejących danych (wszystkie bardzo krótkoterminowe), pułapek surogatowych markerów, na których umieszcza się dużą wiarygodność, oraz potencjalnych ograniczeń metodologicznych licznych badań z pozytywnymi wynikami.
Nie ma zapisów dotyczących smaku, ale indeks nie zawiera wpisów oślepienie , pomijanie lub wypłaty . Niektóre wyniki badań tej złożonej choroby mogą być trudne do zinterpretowania przez osoby spoza branży, a nawet przez osoby w nim przebywające. Ale opinie badaczy bezpośrednio zaangażowanych w konkretne badania, którzy są zaznajomieni z miękkim podbrzuszem innych ostatecznych danych, często dostarczają unikalnych wglądów. Nieoczekiwanie nie wyjaśniono ani nie potwierdzono faktu, że wyniki tak dobrze zaprojektowanych, randomizowanych badań dotyczących stwardnienia rozsianego nie były powtarzalne.
Rozdział dotyczący standardowego raportowania pozostawia czytelników zastanawiających się, dlaczego autorzy nie wykorzystali w swoich własnych badaniach użytecznych porad, które oferują. W Negatywnym teście klinicznym czytamy, że negatywne wyniki wielu badań mogą być naprawdę pozytywne. W kilku badaniach zilustrowano silny efekt placebo u pacjentów [stwardnienia rozsianego], co utrudnia wykazanie znaczącego korzystnego wpływu testowanego leku. Ta perspektywa nie jest poparta żadnymi danymi i jest niezgodna z pogorszenie w grupach placebo, które co najmniej równe i w wielu pozytywnych próbach przewyższa wskaźniki w badaniach nad naturalnym przebiegiem choroby. W tabeli przyczyn negatywnych wyników badań klinicznych podano Błąd typu 1 i problemy techniczne, w tym odślepienie badaczy i pacjentów. W tym samym rozdziale podano, że kopolimer był korzystny w jednym centrum, a nie w druga, podczas gdy większa wieloośrodkowa próba doprowadziła do zatwierdzenia [Food and Drug Administration]. Być może pewnego dnia wykryje się, że błędy typu II były powszechne w badaniach nad stwardnieniem rozsianym, ale czytelnicy nie są w tym przypadku informowani, że specyficzne dla centrum efekt dotyczył jednego wskazania (progresji choroby), natomiast zatwierdzenie skuteczności było dla innego (zapobieganie nawrotom).
Odpowiednia trzeźwość jest utrzymana w rozdziale przez Confavreux na temat terapii skojarzonych
[więcej w: osłonka schwanna, indeks bispektralny, neoplazja ]
[hasła pokrewne: ile trwa leczenie kanałowe, aborcja farmakologiczna, anaplazmoza ]